Fundamentem zmian jest procesor Alpha 11 AI Gen 3. LG podjęło odważną decyzję o "demokratyzacji" wydajności, montując swój najpotężniejszy układ nie tylko we flagowcach, ale również w niezwykle popularnej serii C6. Dzięki temu użytkownicy decydujący się na modele ze średniej półki otrzymają ten sam poziom precyzji w skalowaniu obrazu i redukcji szumów, co posiadacze luksusowych ekranów Wallpaper. To strategiczny ruch, który może zmusić konkurencję do zrewidowania swoich planów wydawniczych.
Dla osób poszukujących ekstremalnych wrażeń wizualnych przygotowano modele W6 i G6. Zastosowana w nich matryca Tandem OLED 2.0 pozwala osiągnąć jasność o jedną piątą wyższą niż w uznanym modelu G5. W praktyce oznacza to, że flagowy OLED 2026 jest niemal czterokrotnie jaśniejszy od bazowych konstrukcji, co ostatecznie ucina dyskusję o przewadze technologii LCD w bardzo nasłonecznionych salonach. Wrażenie potęguje powrót serii Wallpaper, która dzięki modułowi Zero Connect Box całkowicie pozbyła się kabli, stając się niemal niematerialną taflą obrazu na ścianie.
LG nie zapomina jednak o osobach, dla których telewizor ma być przede wszystkim elementem wystroju wnętrza. Nowy model LX7, znany jako Gallery TV, to bezpośredni rywal dla najpopularniejszych na rynku "telewizorów-obrazów". Zamiast ścigać się na herce i nity, LG postawiło tu na matową powłokę, czujniki reagujące na obecność domowników oraz ogromną bibliotekę dzieł sztuki. Urządzenie potrafi tak precyzyjnie imitować fakturę papieru czy płótna, że po wyłączeniu funkcji Smart TV staje się nieodróżnialne od klasycznego obrazu.
Nowość! Mini RGB w wydaniu LG!
Zupełnie nowym rozdziałem w historii marki jest seria Mini RGB. To propozycja dla tych, którzy szukają doskonałego nasycenia barw w technologii LCD. Zamiast tradycyjnego białego podświetlenia, LG zastosowało diody świecące bezpośrednio w kolorach czerwonym, zielonym i niebieskim. Choć konstrukcja stawia na smukłość i elegancki design, technologia ta obiecuje reprodukcję barw, jakiej w tym segmencie dotychczas nie widzieliśmy. Wszystko to składa się na obraz firmy, która w 2026 roku nie chce już tylko konkurować ceną, ale przede wszystkim innowacją dostosowaną do konkretnego stylu życia użytkownika.
Nowa definicja czerni i bieli: Tandem OLED 2.0 w praktyce
To, co LG nazywa „Tandem OLED 2.0”, nie jest jedynie marketingowym hasłem. To rozwiązanie, które pierwotnie sprawdziło się w najbardziej wymagających segmentach rynku (jak ekrany w nowoczesnych samochodach elektrycznych), teraz trafia pod strzechy. Kluczem do sukcesu jest tu drastyczne zwiększenie efektywności energetycznej. Dzięki dwuwarstwowej strukturze, matryca nie musi być „żyłowana” do granic możliwości, by świecić jasno. W praktyce oznacza to, że model G6 w szczytowych momentach jasności HDR potrafi wydobyć detale z płomieni czy odbić słońca, które dotychczas zlewały się w jedną białą plamę. Jednocześnie, mniejsze obciążenie diod przekłada się na znacznie chłodniejszą pracę urządzenia, co bezpośrednio niweluje problem tzw. retencji obrazu, czyli powidoków.
W serwisie wybierz.tv napisano: "Sercem tegorocznych flagowców, czyli modeli W6 oraz G6, jest zupełnie nowa, druga generacja matrycy Tandem OLED. LG Display dokonało tu niemożliwego – nowe panele są o 20% jaśniejsze od i tak już potężnego zeszłorocznego modelu G5. Jeśli zestawimy te liczby z podstawową serią B6, różnica staje się wręcz absurdalna: flagowy OLED 2026 potrafi być niemal 4-krotnie (dokładnie 3,9x) jaśniejszy od budżetowego brata" (Wybierz.tv).
Podsumowując, oferta LG na 2026 rok to imponujący pokaz siły, w którym nowoczesna inżynieria spotyka się z dbałością o estetykę i funkcjonalność. Dzięki odważnemu wdrożeniu technologii Tandem OLED do szerszej gamy produktów oraz zatarciu różnic w wydajności procesorów między średnią a najwyższą półką, firma postawiła poprzeczkę niezwykle wysoko. To rok, w którym telewizor przestaje być tylko ekranem, a staje się inteligentnym centrum domowej rozrywki i cyfrowym dziełem sztuki, które dzięki długoletniemu wsparciu systemowemu ma służyć użytkownikom przez lata.





Komentarze