Niedziela, 19.05.2019

eHot Sport. Michał Paluch: Moim piłkarskim marzeniem jest awansować z Motorem do ekstraklasy.

  • 7.03.2019, 12:06 (aktualizacja 07.03.2019 12:25)
  • Krzysztof Boguń
eHot Sport. Michał Paluch: Moim piłkarskim marzeniem jest awansować z Motorem do ekstraklasy.
W sobotę o godzinie 17:00 Motor Lublin na własnym stadionie podejmie Orlęta Radzyń Podlaski. W wywiadzie Michał Paluch opowiada czy zespół zajmujący piąte miejsce w tabeli włączy się do walki o awans, a on sam... czy pogodzi się z rolą zmiennika i co jest jego piłkarskim marzeniem.

Już w sobotę Motor rozegra spotkanie z Orlętami Radzyń Podlaski. Inny wynik niż zwycięstwo zespołu z Lublina będzie można uznać za falstart?

Jako zawodnicy wszyscy wiemy, w jakim klubie gramy. Mamy świadomość, że na Arenie musimy swoje mecze wygrywać. Jeżeli chcemy wydostać się z trzeciej ligi, to w sobotę nie możemy myśleć o niczym innym jak o zdobyciu trzech punktów. Każdy inny wynik niż zwycięstwo z Orlętami Radzyń Podlaski będzie dla nas jak i i kibiców falstartem.

Celem Motoru na rundę wiosenną jest awans do II ligi. Jako zespół wierzycie, że w przyszłym sezonie możecie zagrać w rozgrywkach na poziomie centralnym?

 Oczywiście, że wierzymy w awans. Mamy naprawdę dobry i wyrównany zespół. Posiadamy zarówno zawodników ze sporym doświadczeniem, jak i młodych, którzy swoją nieprzewidywalnością mogą sporo namieszać.

W sobotę po rzutach karnych pokonaliście Wisłę Puławy i zdobyliście Puchar Polski na szczeblu okręgowym. Czy to zwycięstwo poprawiło Wam morale i dało nadzieję, że możecie być dalej w grze o awans do II ligi?

Mecz z Wisłą Puławy pokazał, że potrafimy bardzo mocno zdominować rywala, który przecież na ten moment jest wyżej w tabeli od nas. Dlatego mamy jeszcze trochę czasu do pierwszego meczu i musimy wyeliminować błędy, które czasem nam się przydarzają. Na pewno damy z siebie wszystko, żeby cały czas liczyć się w grze o awans.

Po zakończonej rundzie jesiennej tracicie pięć punktów do liderującego Hutnika Kraków, Kto Twoim zdaniem jest głównym faworytem w walce o awans do drugiej ligi?

Moim zdaniem jest kilka naprawdę solidnych zespołów w tej lidzie. Wszyscy mówią, że głównym kandydatem do awansu w tym roku jest Stal Rzeszów, ale na ten moment liderem jest Hutnik. Zawodnicy z Krakowa pokazali, że potrafią grać fajną piłkę. Jest jeszcze Podhale Nowy Targ i wcześniej wspomniana Wisła Puławy. Poprzednie lata w tej lidze pokazały, jednak że jest ona nieprzewidywalna. Wierzę w to, że po ostatnim meczu pomimo straty punktowej to Motor będzie się cieszył z upragnionego awansu.

W przerwie zimowej do zespołu dołączył m.in. Mateusz Majewski. Jeśli trener Robert Góralczyk nie będzie Cię widział w pierwszym składzie to czy pogodzisz się z rolą jokera?

Transfery są po to, żeby wzmocnić rywalizację w drużynie. Mateusz to dobry zawodnik, jednak nie po to przepracowałem mocno cały okres przygotowawczy, żeby pogodzić się z rolą jokera. Mam nadzieję, że w lidze pokażę to, co w sparingach i znajdę uznanie w oczach trenera. Każdy z nas po to daje z siebie wszystko na treningach, żeby rozgrywać te mecze na murawie, a nie oglądać je z ławki rezerwowych.

Jesienią w lidze zdobyłeś trzy bramki. Chyba nie możesz być zadowolony ze swojego dorobku strzeleckiego?

Zdecydowanie nie jestem zadowolony z rundy jesiennej. Miałem tych sytuacji zdecydowanie więcej. Liczę na to, że na wiosnę zdobędę tych bramek więcej.

Jesteś wychowankiem zespołu z Lublina. Motor to dla Ciebie coś więcej niż klub?

Oczywiście, że tak. Jestem wychowankiem Motoru i pamiętam już, że jako młody chłopak jeździłem na stadion przy Alejach Zygmuntowskich, gdy Motor grał w ówczesnej drugiej lidze. Pamiętam, że zawsze rozmawialiśmy, o tym jakby było rozgrywać mecze przy takiej publiczności. Teraz po latach mogę stwierdzić, że z pewnością jest to wspaniałe uczucie.

Jeszcze nie tak dawno występowałeś w liderującym w IV lidze Hetmanie. Jak wspominasz okres gry w Zamościu?

W Zamościu spędziłem ostatni rok i wspominam ten okres bardzo dobrze. Wszystko w tym klubie jest poukładane, tak jak być powinno, o czym świadczy ich miejsce w tabeli. Mam nadzieję, że Hetman w tym roku awansuje i namiesza w przyszłym sezonie w trzeciej lidze.

W przeszłości byłeś powołany do młodzieżowej reprezentacji Polski. Jakie to uczucie móc zagrać z orzełkiem na piersi? Uważasz, że w pełni wykorzystałeś swój potencjał?

Brałem udział w jednym zgrupowaniu kadry U-19 na Lubelszczyźnie. Co ciekawe powołał mnie trener Marcin Sasal, który jeszcze rok temu pracował w Motorze. Dla każdego młodego chłopaka zagrać w reprezentacji i usłyszeć hymn Polski to coś niesamowitego. W spotkaniu z Gruzją udało mi się strzelić nawet bramkę. Jestem z tego naprawdę dumny. Wydaję mi się, że potencjału do końca nie wykorzystałem, ale zostało mi jeszcze trochę czasu, żeby coś sobie udowodnić.

Jakie jest Twoje piłkarskie marzenie?

Moim piłkarskim marzeniem jest awansować z Motorem do ekstraklasy.

Czego można Ci życzyć na nadchodzące miesiące?

Przede wszystkim zdrowia. Oby kontuzje omijały mnie szerokim łukiem.

 

Dogrywka:

Idol z dzieciństwa: Ronaldo Luís Nazário de Lima

Ulubiony sportowiec: Za pracę i determinację- Cristiano Ronaldo

Ulubiony napój: Wyciskany sok pomarańczowy

Ulubiona potrawa: Wszelkiego rodzaju makarony

Ulubiony film: „Nietykalni”

Ulubiona książka: „Potęga podświadomości”

Wolny czas najczęściej spędzam: Najczęściej spędzam go z dziewczyną.

Ulubiona muzyka: Słucham muzyki rozrywkowej.

Ulubione miejsce na Ziemi: Dom

 

Rozmawiał Paweł Wróbel

 

 

 

Krzysztof Boguń
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe