Czwartek, 19.09.2019

Opowiadania Miry Ledowskiej. Zza okna

  • 28.08.2019, 11:58
  • Krzysztof Boguń
Opowiadania Miry Ledowskiej. Zza okna
Warsztaty Kultury w Lublinie mają nową pozycję książkową na swojej liście wydawniczej. Tym razem są to autobiograficzne opowiadania Miry Ledowskiej Zza okna. Autorka prezentuje w nich wydarzenia, które miały miejsce przed wojną, podczas jej trwania oraz bezpośrednio po. Opowiadania-obrazki są próbą uporania się z własną przeszłością sięgającą czasów Holocaustu. Książka jest już dostępna do kupienia na stronie www.warsztatykultury.pl/wydawnictwo

„Kiedy leżeliśmy w polu kukurydzy, a nad nami przelatywały ogłuszające, czerwone i ogniste katiusze, moja mama przykryła mnie własnym ciałem i powtarzała, płacząc: Nie bój się! Ty musisz przeżyć! Twój tatuś nad tobą czuwa. Ty musisz przeżyć, aby opowiadać o tym, co było. Zaczęłam więc realizować ten nakaz”. – pisze we wstępie autorka.

W cieniutkiej, bo zaledwie 100 stronicowej książce znajdziemy 35 opowiadań z życia dziewczynki, która przeżyła Holokaust. Mira Ledowska z domu Krum, urodziła się w 1937 r. w Tłumaczu, na terenie dzisiejszej Ukrainy. Ocalała z Holokaustu. Z Tłumacza wraz z rodzicami mała Mira uciekła dzięki pomocy miejscowego rolnika, który wywiózł ich z getta furmanką. Tuż przed opuszczeniem domu zginął tragicznie jej nowo narodzony brat. Po ucieczce wraz z rodzicami ukrywała się w młynie, potem w lesie. W wyniku donosu ojciec Miry został zastrzelony przez niemieckiego żołnierza na oczach ukrytych matki i córki. Obie trafiły do domu Antoniny Działoszyńskiej, która z pomocą miejscowego proboszcza załatwiła kobietom fałszywe dokumenty. W jej domu przeżyły okupację. Od 2001 r. Mira Ledowska jest zatrudniona w Instytucie Polskim w Tel Awiwie. Spotyka się z młodzieżą, aby opowiedzieć o historii swojej rodziny i „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”.

Opowiadania Miry Ledowskiej skomponowane w zbiór Zza okna, podyktowane doświadczeniem wykluczenia ze wspólnoty tych, co mieli szczęście „patrzeć wprost”, wykraczają poza pewien schemat, który nazwałabym „lamentacyjnym”, a polegający na podnoszeniu własnych cierpień do rangi prywatnej martyrologii. Zamiast szachownicy postaci czarno-białych, mamy tu galerię pojedynczych osób, z których każda posiada oryginalne, unikalne rysy, wzorowane na konkretnych, podanych z imienia i nazwiska ludziach. Zarówno występujący w nich Żydzi, jak i Polacy (a nawet Niemcy czy Rosjanie i Austriacy) ukazują się raz jako pełni zalet i cnót, innym razem – wad, słabości, śmiesznostek. (ze wstępu prof. Jadwigi Mizińskiej).

Wydawca: Warsztaty Kultury w Lublinie, Lublin 2019

* Artykuł Partnera
 

Krzysztof Boguń
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe