Niedziela, 19.05.2019

Górnik wraca z Bełchatowa na tarczy

  • 11.03.2019, 14:55
  • Krzysztof Boguń
Górnik wraca z Bełchatowa na tarczy
Na trudny teren w Bełchatowie w sobotę udali się zawodnicy z Łęcznej. Podopieczni Franciszka Smudy tej podróży nie będą wspominać miło, bo ulegli miejscowemu GKS-owi 0:2. Bramki dla gospodarzy zdobyli Patryk Mularczyk i Emile Thiakane. Od 67 minuty goście sobotniego spotkania kończyli mecz w dziesiątkę.

Przed tygodniem zespół z Łęcznej pokonał 1:0 na własnym terenie Resovię Rzeszów, ale styl odniesienia tego zwycięstwa nie zachwycił. Swój pierwszy mecz wiosenny wygrała również drużyna z Bełchatowa. „Brunatni” pokonali 1:0 Ruch Chorzów. Przed spotkaniem z drużyną prowadzoną przez Franciszka Smudę podopieczni Artura Derbina zajmowali czwarte miejsce w tabeli, mając taki sam dorobek punktowy jak ich sobotni rywal.

Już na samym początku spotkania gospodarze mogli wyjść na prowadzenie. W 6 minucie groźnie główkował Marcin Grolik, ale zrobił to niecelnie. Z upływem czasu kibice zgromadzeni na stadionie w Bełchatowie oglądali dużo chaosu i walki w środku pola. W 21 - strzał Adriana Łuszkiewicza został zablokowany przez jednego z zawodników gospodarzy. Sto dwadzieścia sekund później strzał głową Mateusza Cetnarskiego pewnie wyłapał Paweł Lenarcik. Ponownie groźnie pod bramką zespołu z Bełchatowa było po płaskiej centrze Macieja Orłowskiego, która nie dotarła do nikogo i wyszła na aut. W 38 minucie podopieczni Artura Derbina wyszli na prowadzenie 1:0. Podanie Bartłomieja Bartosiaka na bramkę zamienił Patryk Mularczyk. Gdy zespół prowadzony przez Franciszka myślami był już w szatni, kolejny cios wyprowadzili gospodarze. Piłkę z prawej strony dograł popularny "Mular", a ÉmileThiakane pewnym strzałem w środek bramki pokonał Patryka Rojka.

Po przerwie kontuzjowanego Marcina Ryszkę zmienił Przermysław Zdybowicz. W drugiej części spotkanie mogło się podobać. Górnik szukał kontaktowej bramki, a gospodarze nie pozostawali im dłużni. W 58 minucie uderzenie z pierwszej piłki Bartłomieja Bartosiaka minęło lewy słupek. W kolejnej groźnej sytuacji Bartosz Biel trafił w boczną siatkę. W 68 - Marcin Pigiel obejrzał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną i musiał opuścić boisko. W 78 minucie kontaktową bramkę mogli zdobyć zawodnicy z Łęcznej. Po strzale Krystiana Wójcika golkiper gospodarzy sparować piłkę na słupek. W końcówce wynik się nie zmienił i to zespół z Bełchatowa mógł cieszyć się z ważnych punktów w walce o awans do I ligi.


 

GKS Bełchatów – Górnik Łęczna 2:0 (2:0)

Bramki: Patryk Mularczyk 39, ÉmileThiakane 45

Bełchatów: Lenarcik – Sierczyński, Grolik, Magiera, Grzelak – Biel (90Tylec), Czajkowski, Ryszka (46 Zdybowicz), Mularczyk, Thiakane – Bartosiak (80 Bociek).

Górnik: Rojek – Orłowski (77 Dzięgielewski), Nakrosius, Borodai, Pigiel – Kowalski, Łuszkiewicz, Sasin, Cetnarski, Szewczyk (56 Klepacki) – Stasiak (71 Wójcik).

Żółte kartki: Lenarcik, Sierczyński - Borodaj, Pigiel x2

Czerwona kartka: Marcin Pigiel 67′ (za drugą żółtą)

Sędziował: Jacek Lis (Katowice).

Widzów: 1510.

Tekst: Paweł Wróbel

Zdjecie:


 

 

Krzysztof Boguń
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe