Środa, 20.09.2017, imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty

Policja ostrzega: Oszuści w akcji

Policja ostrzega: Oszuści w akcji
Blisko 350 tys. zł. zł.– taką kwotę w ciągu zaledwie jednego dnia przestępy wyłudzili od mieszkańców Lublina popularną metodą na tzw. „policjanta”. Przestępy jeszcze tego samego dnia pięciokrotnie próbowali wyłudzi pieniądze od starszych osób, ale na szczęście bezskutecznie. Policjanci apelują: zachowajmy ostrożność i nie dajmy się oszukać!

Jak informuje nas policja: "

Do oszustw doszło wczoraj. Przed południem na telefon stacjonarny 77-letniego Lublinianina zadzwonił  mężczyzna przedstawiający się za funkcjonariusza CBŚP. Podają się za komisarza Tomasza poinformował, że prowadzi sprawę dotycząca nieuczciwej kasjerki w banku, która z kont klientów kradnie pieniądze. Z uwagi na zaplanowaną zasadzkę konieczne jest przekazanie pieniędzy. Starszy pan pobrał z banku gotówkę. Łącznie ponad 20 tys. zł. na polecenie „funkcjonariusza” pozostawił w śmietniku w centrum miasta.

Oszuści „zaatakowali”  ponownie. Tym razem ich ofiarą  była starsza kobieta. Do niej także zatelefonował rzekomy syn, który miał potrącić pieszą na czerwonym świetle. Przekonywał, że pilnie matka musi wypłacić sporą sumę pieniędzy, nie trafił za kratki.  Rozmowa z „rzekomym policjantem” uświadczyła ją w przekonaniu, że to wszystko polega na prawdzie. Kobieta udała się do banku po pieniądze. Następnie 20 tys. zł. zgodnie z instrukcją przekazała mężczyźnie w umówionym miejscu.

Podobną historię usłyszała w słuchawce inna Lublinianka. Fałszywy policjant poinformował ją o spowodowaniu wypadku drogowego przez jej syna.  Do zdarzenia miało dojść w Irlandii, a potrącona miała być piesza. Tylko przekazanie pieniędzy mogłoby uchronić syna przed więzieniem. Instruowana przez oszustów kobieta, dwukrotnie przekazała gotówkę mężczyznom, którzy przyszli bezpośrednio do jej mieszkania. Ta pomoc kosztowała ją to blisko 300 tys. zł.

Tylko w ciągu wczorajszego dnia przestępcy  jeszcze pięciokrotnie próbowali oszukać mieszkańców Lublina, ale  jak się na szczęście okazało,  bezskutecznie.

Mimo zatrzymań oszustów przez Policję, nadal pojawiają się jednak kolejni.

Jak działają oszuści:

- Oszuści często posługują się książkami telefonicznymi, z których wybierają osoby o imionach często charakterystycznych dla osób starszych, następnie dzwonią na wybrany numer telefonu. Rozmowa prowadzona jest w taki sposób, aby oszukiwana osoba uwierzyła, że rozmawia z kimś ze swojej rodziny i sama wymieniła jego imię oraz inne dane, pozwalające przestępcom wiarygodnie pokierować dalszą rozmową.

- Dla wywarcia większego wrażenia oszuści coraz częściej ostatnio podszywają się też za urzędnika lub przedstawiciela jakiejś organizacji bądź instytucji. Wmawiają również starszym osobom, że są funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego lub policjantami, a pieniądze są potrzebne na „wykupienie z problemów” członka ich rodziny lub prowadzą sprawę oszustw i wyłudzania pieniędzy.

- W rozmowie oszuści zawsze  proszą o dyskrecję.

- Po wyrażeniu zgody na przekazanie pieniędzy , zgłasza się po nią ktoś inny, zapowiedziany przez oszusta, jako osoba godna zaufania, która w imieniu rzekomego stróża prawa odbiera pieniądze. Często oszuści umawiają się na spotkanie pod bankiem, aby szybko zabrać gotówkę.

W ten sposób oszuści wyłudzają pieniądze w kwocie od kilku tysięcy do nawet kilkuset tysięcy złotych. Pokrzywdzeni często tracą oszczędności całego życia.

Jak się ustrzec:

- Bądźmy ostrożni i nie ufajmy takim telefonom! Nie reagujmy pochopnie na hasło: syn, wnuczek, siostrzenica potrzebują pomocy, gdy tylko usłyszymy głos w słuchawce. Należy sprawdzić czy jest to prawdziwy krewny, np. poprzez skontaktowanie się z innymi członkami rodziny.

- Bliscy mogą pomóc potwierdzić, że jest to ta osoba, za którą się podaje oraz czy rzeczywiście potrzebuje pomocy. Pamiętajmy, że sami również możemy zweryfikować dzwoniącego. W większości przypadków mamy numer telefonu do członków naszej rodziny . Nie bójmy się do nich zadzwonić i ustalić, czy przedstawiona sytuacja ma miejsce. Lepiej wykonać jeden telefon więcej, niż stracić swoje oszczędności.

- Jeśli osoba dzwoniąca przedstawia się za policjanta, to pamiętajmy: prawdziwi policjanci NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie. NIGDY też nie poproszą o zaangażowanie naszych pieniędzy do jakiejkolwiek akcji!

Powyższe sytuacje mogą przydarzyć się naszym bliskim lub sąsiadom. Dlatego niezbędne jest pobudzenie czujności rodzinnej a także sąsiedzkiej:

- Reagujmy, kiedy widzimy lub mamy sygnały, że ktoś podejrzany „kręci” się w pobliżu naszego krewnego, sąsiada albo miejsca jego zamieszkania

- Zapamiętajmy jak najwięcej szczegółów dotyczących wyglądu i zachowania osoby, która wzbudza niepokój.

- Zapiszmy numer rejestracyjny pojazdu, którym się taka osoba porusza. Podzielmy się wiedzą o sposobie działania sprawców z osobami najbardziej zagrożonymi - seniorami. Ostrzeżmy ich, nim będzie za późno.

- O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy natychmiast poinformujmy Policję, korzystając z numeru alarmowego 997 lub 112. Nie obawiajmy się, że alarm może okazać się fałszywy".

Krzysztof Boguń
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

abel_rzuno 22.06.2017, 16:28
Pamiętać też trzeba o zgłoszeniu zagubienia dokumentów np. dowodu osobistego bo to też może być problem by ktoś nie zaciągnal na nas kredytu na dowód:
http://www.forum-kre…

Pozostałe